Olivia
-OOO tak ! Jutro niezła impra sie kroi :) . Rozumiesz ? Blake ma 18-stkę ! Będzie naprawdę ostro . Może pójdziesz ze mną Louie ?
- ... eeee no wiesz Olivia bardzo bym chciał ale ... no wiesz .. ja nie lubię imprezować .. a a poza tym jutro mam próbę . Za dwa tygodnie mamy z Niallem występ :) Oooo a skoro mowa o nim . Zapytaj go , może on będzie miał czas ?
- Louie ale ja chciałm iść z tobą . Proooszęęę .
- Bardzo cię lubie ale tym razem muszę odmówić , naprawdę przepraszam . Wiesz że wszystkie imprezy z tobą kończą się tak , że muszę cie prowadzić do domu bo ty nie masz na to siły .. ehh
- a .. więc o to chodzi .. no dobrze Cześć ! - rzuciłam słuchawką i szybko pobiegłam do pokoju .
Sama nie wiem czemu ale ... rozpłakałam sie .. Pierwszy raz od .. Boże przecież ja nigdy nie płakałam . Co sie ze mną dzieję ?
Nie rozmyślałam o tym długo , zalałam się łzami chyba bez powodu , lecz później doszłam do wniosku , że to co powiedział mi Louis naprawdę mnie zabolałao . Ja nie jestem jakąś pijaczka a Louis .. własnie Louis . Przecież zależy mi na nim a on mnie ma za taką osobę . Nie mogę tak dalej robić .
Obiecałam sobie ze urodziny Blake to ostatnia impreza na której sie schlam . No okey postaram się nad sobą panować .oooo nie wypiję dużo . tak to będzie najlepsze rozwiązanie . Powiem Holly żeby ze mna poszła ona jest rozsądna no i przede wszystkim nie pije . Na pewno się zgodzi . No i załatwione .
....................................................................
- Holly ? ... hej kochana :) jakie masz plany na jutro ? .....
____________________________________________________________________________________
Bardzo was proszę . jeśli już tu jesteście zostawcie komentarz . nawet jeśli wam sie nie podobało to chciałabym to wiedzieć aby móc poprawić błędy . czekam na wasze opinie ....
XOXO :*